Blog absolutnie nie o gotowaniu, a o rewolucji w życiu! O przeprowadzce do Norwegi, o stawianiu pierwszych kroków w nowym otoczeniu i o tym czy dietetykowi z Polski uda się podbić Norwegię. Chociaż z racji mojej profesji i pasji możecie natrafić również na ciekawe przepisy, ale to tak przy okazji :).
...
czwartek, 15 stycznia 2015
norweski nr telefonu
Znowu niby taka banalna rzecz, a tu takie komplikacje, że aż muszę o tym napisać. Co robisz w Polsce, jak chcesz kupić sobie nową kartę sim? Pewnie! Idziesz do najbliższego sklepu, kiosku kupujesz kartę, wkładasz do telefonu i już, po bólu!Ale nie w Norwegii. Karty sim niby można kupić w wielu miejscach, ale ja np miałam problem żeby ją dostać w sklepie, czy na stacji benzynowej. Czegoś takiego jak kiosk na każdym rogu ulicy to tu nie uświadczysz. Pozostaje Narvesen. I jeszcze jeden problem- tutaj każdy nr telefonu musi być zarejestrowany!Nie będzie aktywny dopóki nie dokonasz rejestracji. Jeśli masz już norweski nr personalny to zarejestrowanie karty sim zajmie Ci ok 2min. Wysyłasz sms lub wypełniasz formularz na stronie operatora sieci , podajesz imię, nazwisko i nr personalny i po chwili korzystasz z dobroci cywilizacji. No tak, a jak nie masz tego norweskiego nr personalnego? Hmmm... no to znowu pod górkę. Trzeba wypełnić specjalny formularz w punkcie sprzedaży i uzbroić się w cierpliwość...Bo w Norwegii nikt się nigdzie nie spieszy!I tak już czekam 48 ha!Pani w sklepie powiedziała, że jeszcze tego samego dnia prześle formularz do operatora sieci i za kilka godzin będę miała aktywny nr....nie stało się tak.I co teraz? Muszę wrócić do tej Pani (25 km) i zapytać czy była tak łaskawa i już wysłała formularz bo przecież mi się wcale a wcale nigdzie nie spieszy ale.....:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niestety ale o tym co "w polsce" należy tu definitywnie zapomnieć. To nie polska ;-). Polecam również przyjąć postawę zwolnioną to zniweluje frustracje
OdpowiedzUsuń