...

...

wtorek, 6 stycznia 2015

I co ja robię tu....

No właśnie dobre pytanie!
Co osoba niecierpiąca ryb , owoców morza , zimna i deszczu robi w Norwegii?
Hmmm...pytanie poniekąd retoryczne...z wielu powodów jestem tu, a nie w Polsce.
Porzuciłam pracę , którą kochałam nade wszystko, moich  pacjentów , słuchaczy i ...i zobaczymy co los przyniesie!
Ale skoro już jestem w krainie fiordów postanowiłam podzielić się swoimi doświadczeniami i nie tylko!
Początkowo chciałam pisać o jedzeniu (z racji profesji), stąd też nazwa bloga, ale postanowiłam pisać po prostu o życiu!
Zresztą póki co ze względu na  poważne ograniczenia kuchenne, nad którymi ubolewam i tak nie mogłabym nikogo  rozpieszczać zdrowymi i smacznymi przepisami w wersji polsko- norweskiej. Jak na razie mogłabym chyba zaspokoić jedynie  niewybredne, jak to moja siostra mawia , podniebienia studentów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz