Wyjechaliśmy z Polski w piątek o 22:00, a do Norwegii (do Kristiansand) dotarliśmy po 25 godz jazdy!!! Przejechaliśmy przez pół Niemiec , wzdłuż całej Danii , aby na jej krańcu przedostać się promem do Norwegii. Po drodze napotkał nas deszcz, grad, śnieg,słońce, wiatr, wichura i w końcu sztorm i związane z nim opóźnienia promu. Gdzieś w okolicach Danii zaczął nam uciekać olej ze skrzyni biegów, ale cali i zdrowi dotarliśmy do "raju".
Blog absolutnie nie o gotowaniu, a o rewolucji w życiu! O przeprowadzce do Norwegi, o stawianiu pierwszych kroków w nowym otoczeniu i o tym czy dietetykowi z Polski uda się podbić Norwegię. Chociaż z racji mojej profesji i pasji możecie natrafić również na ciekawe przepisy, ale to tak przy okazji :).
...
piątek, 9 stycznia 2015
Droga do kraju fiordów
Do kraju fiordów postanowiliśmy przenieść z mężem swój skromny, ponad 6 letni dobytek samochodem! I to był błąd! Dotąd uwielbiałam podróże samochodem, kochałam prowadzić. Ale droga z Polski do Norwegii okazała się być koszmarnie długa, nudna i męcząca.
Wyjechaliśmy z Polski w piątek o 22:00, a do Norwegii (do Kristiansand) dotarliśmy po 25 godz jazdy!!! Przejechaliśmy przez pół Niemiec , wzdłuż całej Danii , aby na jej krańcu przedostać się promem do Norwegii. Po drodze napotkał nas deszcz, grad, śnieg,słońce, wiatr, wichura i w końcu sztorm i związane z nim opóźnienia promu. Gdzieś w okolicach Danii zaczął nam uciekać olej ze skrzyni biegów, ale cali i zdrowi dotarliśmy do "raju".
Wyjechaliśmy z Polski w piątek o 22:00, a do Norwegii (do Kristiansand) dotarliśmy po 25 godz jazdy!!! Przejechaliśmy przez pół Niemiec , wzdłuż całej Danii , aby na jej krańcu przedostać się promem do Norwegii. Po drodze napotkał nas deszcz, grad, śnieg,słońce, wiatr, wichura i w końcu sztorm i związane z nim opóźnienia promu. Gdzieś w okolicach Danii zaczął nam uciekać olej ze skrzyni biegów, ale cali i zdrowi dotarliśmy do "raju".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz