...

...

środa, 4 lutego 2015

codzienność w autobusie

Moi drodzy! Dziś ostatecznie utwierdziłam się w przekonaniu, że mieszkam na wsi! Dopiero drugi dzień podróżuję autobusem z mojego uroczego zadupia do szkoły, a już kierowca żegna mnie i mówi "Ha det.Vi ses i marra" (co znaczy: na razie, do zobaczenia jutro).  Ja też już kojarzę mojego kierowcę :). Tu chyba jest tak, że każdy kierowca ma swoją trasę i jeździ głównie po niej. chyba...W każdym bądź razie mój autobus nr 40 prowadzi  codziennie wesoły murzynek ok 30- kilkuletni , jak dla mnie. Dzisiaj rano tenże wesoły kierowca  śpiewał sobie np.  jakieś swoje piosenki . Wczoraj zagadywał do pasażerów których widać, że zna już trochę dłużej niż mnie :). Tak sobie tutaj żyjemy :). Najdziwniejsze jest dla mnie to, że tutaj kierowcy autobusów są zadowoleni, uśmiechnięci itd. , a w Polsce....chyba wiemy jacy są..... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz